Tak mnie naszło na podzielenie się paroma informacjami o jednym z moich ulubionych rogali [1] – Dwarf Fortress. Rogal to wysoce nietypowy. Najpierw suche fakty – DF to, najogólniej rzecz ujmując, symulator krasnoludzkiej fortecy. Symulator o nadzwyczaj wysokim stopniu skomplikowania: jesteś w stanie kontrolować niemal wszystko… poza samymi krasnoludami, które są niezależnymi bytami. Możesz tylko wydawać im rozkazy, a one je wykonają. Chyba, że będą akurat głodne. Albo spragnione. Albo akurat będą miały przerwę.
Twoje zadanie jest proste. Wybuduj fortecę. Rozwiń ją. Utrzymaj. Zapewnij krasnoludom zakwaterowanie i wyżywienie. Zaspakajaj ich zachcianki. Bądź władcą. I pamiętaj – motto gry to “losing is fun”!
Sama gra to, moim zdaniem, taki Minecraft offline, w którym kierujesz grupą “ludzi” miast tylko jednego. Obie gry opierają się na tym samym założeniu: zaczynasz z niczym na pustkowiu, a co zrobisz dalej zależy wyłącznie od Ciebie. Możesz wybudować zamek, możesz wgryźć się w ziemie i stworzyć system tuneli, możesz wykopać fortecę w zboczu góry i zbudować drugą Morię…. Obie są typowo sandboxowe, obie też stawiają ci minimum ograniczeń. Chcesz wybudować lodowe miasto na odległej tundrze? Be my guest. Marzy Ci się kompletnie niekrasnoludzka, drewniana forteca w dżungli? Żaden problem. A może podziemne królestwo w piaskach pustyni? Da się załatwić.
Pierwszą rzeczą jaką musimy zrobić, aby zacząć rozgrywkę, jest wygenerowanie świata. I, podobnie jak w każdym innym aspekcie DF, tak i podczas tworzenia świata Twoje możliwości są niemal nieograniczone. Do wyboru masz dwie opcje tworzenia świata – dla początkujących i zaawansowanych. W tym pierwszym trybie kontrolujesz “tylko” parę czynników, takich jak rozmiar świata, jego zasobność w minerały, ilość zamieszkujących go cywilizacji czy jak długa jest jego historia. Za to w trybie dla zaawansowanych kontrolujesz… cóż, praktycznie wszystko, łacznie z średnią wysokością nad poziomem morza i ilością opadów.
Zaczynamy generację świata. Jeżeli masz słaby komputer i w dodatku wybrałeś świat z długą historią, proponuję wybrać się na spacer – cały proces może trwać nawet do kilkudziesięciu minut. Nie bez powodu – świat jest DUŻY. Bardzo. Dodatkowo, wraz z generacją świata gra tworzy też historię dla wszystkich zamieszkujących ten świat bogów, cywilizacji, rodów, bohaterów, ważniejszych potworów i – de facto – niemal każdego krasnoluda, który przybędzie do Twojej fortecy. Oraz dla ich rodziny, przyjaciół, wrogów, dla kupców którzy będą handlowali z Twoją fortecą, dla goblinów i nieumarłych które będą ją najeżdżały…. wspominałem już, że ten świat jest DUŻY?
Świat wygenerowany? Więc jeszcze tylko wybór miejsca w którym chcesz się osiedlić (again – masz do wyboru dowolne miejsce na całym świecie: no, może poza dnem oceanu.
), wybór skilli dla krasnoludów z którymi zaczniesz (górnik, drwal, wojownik, cieśla, mularz, kamieniarz, mechanik, farmer, kucharz, zielarz, browarnik… a to nawet nie 10% pełnej listy), zakup ekwipunku (narzędzia, jedzenie, napitki, drewno, zwierzęta pociągowe… do wyboru do koloru) i możesz zaczynać.
Na początku masz pod swoją pieczą siedmiu krasnoludów. Zapewne pierwszą rzeczą, jaką zechcesz zrobić, będzie wykopanie schronienia w zboczu góry i postawienie kilku pierwszych warsztatów. Musisz zrobić dla swoich krasnoludów łóżka, stoły, krzesła… do tego wszystkiego potrzebujesz drewna, więc wyślesz jednego z dwarfów do wycinki pobliskiego lasku. Jeszcze inni zajmą się produkcją kamiennych lub drewnianych mebli. W międzyczasie zapewne wyczerpią się Twoje zapasy jadła i napitku, więc będziesz musiał oddelegować część Twojej załogi do uprawiania farm. Albo polowania. Albo łowienia ryb. W międzyczasie do Twojej fortecy zaczną przybywać rozmaici goście. Krasnoludowie, pragnący osiedlić się w rządzonej przez Ciebie osadzie. Kupcy z sąsiednich miast, skłonni dostarczyć Ci to czego brakuje w fortecy… za odpowiednią cenę. Gdy Twoja forteca stanie się wystarczająco znana, przybędzie do Ciebie elita krasnoludzkiej społeczności – baronowie, lordowie a może i sam Król.
Doświadczysz też najazdów goblińskich band, które pragną przeprowadzić z Tobą inną wymianę – Twoje skarby w zamian za żelazo, wbite w trzewia Twoich krasnoludów. W późniejszych latach, najazdy zamienią się w regularne oblężenia. A jesli nieopatrznie osiedliłeś się w pobliżu wieży nekromantów, gobliny nie będą Twoim jedynym zmartwieniem… Aby chronić się przed najeźdźcami będziesz potrzebował armii. Jednak do jej wyszkolenia będziesz potrzebował broni i zbroi, do ich stworzenia z kolei – kowali, węgla i stali, którą oczywiście musisz wytopić samodzielnie. Ewentualnie możesz kupić broń od handlarzy. Albo wyszkolić hordę psów bojowych. Albo zabezpieczyć wejście do Twojej fortecy rzędem śmiercionośnych pułapek… jak zawsze, ograniczeniem jest tylko Twoja wyobraźnia.
Jak widzisz, na brak zajęć nie będziesz narzekał. Gra nie ma wyznaczonego celu, jednak zawsze jest coś do zrobienia, a sama gra nieraz Cię zaskoczy. Może się okazać, że wśród Twoich krasnoludów ukrywa się wampir, mordujący po kryjomu Twoich poddanych. Że jeden z krasnoludów został opętany. Że forteca jest nawiedzana przez duchy. Lub też, jest trapiona przez znacznie bardziej przyziemne problemy – brak żywności, brak napitków czy też absurdalne żądania szlachcica, który zażyczył sobie komnaty zdobionej jaspisami oraz okien z zielonego szkła.
Oczywiście, gra ma też wady. Najważniejsza z nich – BARDZO wysoka “learning curve”. DF jest skrajnie nieprzyjazną dla początkujących grą: brak jakiegokolwiek tutoriala, obłędny niekiedy poziom trudności, nieprawdopodobnie niewygodny “interfejs”. Być może odbijesz się od niej za pierwszym razem i nie wrócisz do niej nigdy więcej. Lecz być może gdy Twoja forteca upadnie po raz pierwszy, spróbujesz po raz drugi i trzeci, i czwarty… aż w końcu pokochasz tę grę. Bo chociaż jest mnóstwo gier ładniejszych, prostszych czy łatwiejszych do przyswojenia, nigdzie nie znajdzesz gry bardziej złożonej i głębokiej. A wiecie co jest najlepsze? Gra jest w 100% darmowa, oraz – pomimo nieprawdopodobnej złożoności – jest dopiero alfą…
Zainteresowany? Wbijaj , na homepage gry i ściągnij najnowszą wersję. A jeśli będziesz miał kłopoty (a na pewno będziesz miał.
), wbijaj na , albo jeszcze lepiej, na . Enjoy!
[1] – Rogal: termin używany przez scenę rogalikową (aaach, jak to dumnie brzmi.
) na określenie gry typu . Od siebie dodam, że to gry idealne dla antykażuali, chcący gier trudnych , wymagających i naprawdę oryginalnych. Tylko trzeba przymknąć oko na brak grafiki




Głos Ludu